Gary Rhodes i reszta świata w jednym miejscu


Ciąg dalszy moich poszukiwań kulinarnych inspiracji na Święta rozpocząłem od odwiedzenia boksów, w których serwowały dania czołowe londyńskie restauracje takie jak: Rhodes W1, The Cinamon Club, Asia De Cuba, Roast, Action Against Hunger, Shaka Zulu.



Oczywiście na sam początek spotkanie z mistrzem – Gary Rhodesem, który w przeciwieństwie do Jamiego Olivera był obecny na swoim stoisku i z przyjemnością rozmawiał ze swoimi gośćmi. Otrzymałem kolejną pozycję książkową tym razem Garego wraz z jego autografem pt. „365/one year”, zamieniłem z nim kilka słów, wymienić się wizytówkami i oczywiście zaprosiłem go do Polski - na co Gary zareagował bardzo entuzjastycznie, ponieważ nigdy nie był w naszym kraju.



Po tak miłym przyjęciu postanowiłem spróbować dań degustacyjnych serwowanych w jego restauracji  Rhodes W1, restauracja ta posiada 1*Michelin oraz odznaczenie „3 AA”. Spróbowałem: wędzonego łososia przekładanego świeżymi ziołami i serem w słodkim sosie cytrynowym, wolno duszoną wołowinę z orzechami, żurawiną i sosem karmelizowanym, a na deser tartę z mandarynkami w sosie czekoladowym. Muszę przyznać, że dania mnie nie zachwyciły, wyrażam nadzieję, że w restauracji w specjalnym anturażu, smakują one znacznie lepiej niż na terenie targowego boksu. Jednak spotkanie z samym Chef Garym oraz jego pokaz na scenie kulinarnego teatru będę wspominał miło.





W tym roku odwiedziłem RPA dlatego z radością odkryłem obecną na Festiwalu Restaurację Shaka Zulu, w której serwowana była kuchnia południowoafrykańska. Restauracja jest jedną z największych w Wielkiej Brytanii, ma ponad 27 tys. m2, a jej powierzchnia przypomina Afrykę. Specjalnością lokalu są suszone marynowane mięsa i ryby oraz tradycyjne południowoafrykańskie potrawy takie jak BOBOTIE, steki i owoce morza. Osobiście skusiłem się na Cervishe z przegrzebków z kawiorem i ketą oraz na wędzone krewetki w sosie na bazie Rolbosu z kokosem i bananowym chutbeyem. Na stoisku było wesoło, kolorowo i smacznie – znów urzekła mnie Afryka zimą.


Festiwal Taste of Christmas to nie tylko miejsce degustacji dań kuchni i produktów z całego świata, to również duża część powierzchni przeznaczona na szerzenie wiedzy i nabywania nowych umiejętności kucharskich. Firma AEG, posiadała scenę pokazową dla mistrzów oraz 3 duże stanowiska, przypominające mobilne szkoły kulinarne, na których odbywały się prezentacje i warsztaty kulinarne prowadzone przez kreatywnych szefów kuchni. W trakcie „Teatru Smaku” swój pokaz mieli Francesco Mazzei z restauracji L'Anima, Gary Rhodes, Ben Tish, Jun Tanaka, Aldo Zilli, Antonym Worrall Thompson. Na pokazach panowała wspaniała, świąteczna atmosfera, dania może nie zachwycały, jednak szefowie postawili przede wszystkim na show i to im się znakomicie udało.



Równie miło, jednak już dużo bardziej na serio podchodzono do pracy na warsztatach kulinarnych w Akademii Angeli Mailik. Perfekcyjnie wyposażone przez AEG stoiska pracy, dały amatorom możliwość poczucia się profesjonalnymi kucharzami, zdobywającymi nowe umiejętności pod okiem mistrzów. Trzeba przyznać, że chętnych do nauki nie brakowało, na sali zawsze był komplet, a przed stoiskiem długie kolejki oczekujących.



Poza tym Festiwal Taste of Christmas to również targi wspaniałych, wysokiej jakości produktów spożywczych pochodzących dosłownie z całego świata oraz wiele atrakcji świątecznych dla cukierników i barmanów.



Targi tym bardziej zachwycają, że panuje wokół prawdziwie świąteczna, rozśpiewana atmosfera, której namiastki możemy doszukiwać się u nas wyłącznie w centrach handlowych.



Cdn.