Tegoroczne przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia i spotkań wigilijnych organizowanych dla moich klientów, postanowiłem rozpocząć od kulinarnego podbicia Londynu, a konkretnie poszukiwania inspiracji na dorocznym, świątecznym Festiwalu  „Taste of Christmas”. A że stawiam na kreatywność i profesjonalizm, więc na początek swojej kulinarnej, londyńskiej przygody zafundowałem sobie degustację dań autorstwa światowej sławy brytyjskiego szefa kuchni – Jamiego Olivera.:)





Ten  znany na całym świecie profesjonalista, autor programów telewizyjnych i książek kulinarnych, ceniony przede wszystkim przez rodziców dbających o zbilansowaną dietę swoich dzieci, opartej na naturalnej kuchni, pachnącej świeżością (Jamie's Ministry of Food) - był główną gwiazdą odwiedzanego przeze mnie Festiwalu. Jamiemu w oficjalnych wystąpieniach towarzyszył ekscentryczny gwiazdor programów i książek kulinarnych Hugh Fearnley Whittingstall. Po oficjalnym otwarciu imprezy rozpoczął się pokaz kulinarny Jamiego i ku mojemu zaskoczeniu  mistrz przygotował gęsinę - tak ostatnio popularyzowaną w naszym kraju.





Całość spotkania z Oliverem dopełnił lunch w „The Big Festival POP-UP Restaurant”. To była prawdziwa uczta inspirowana kuchnią włoską - uwielbianą przez Jamiego, po odbytych w tym kraju podróżach kulinarnych, które zaowocowały serią popularnym na całym świecie programów telewizyjnych ,,Jamie's Great Italian Escape”.





Przy długich drewnianych ławach przykrytych ceratą w biało – czarną kratę, kelnerzy serwowali liczne antipasti m.in. ulubione danie Jamiego - kałamarnicę z południowego wybrzeża Europy z dipem cytrynowym z domieszką chilli, wędzoną mozzarellę z borowikowym aranchini, San Dnielle Prosciutto, Mortadelę z pistacjami, Toskańskie salami z schlacciata piccante i inne. Oczywiście smak wszystkich przystawek podkreślono specjalnie dobranym winem.





Na danie główne podano pieczoną jagnięcinę  z dauphinoise z ziemniaków i pieczonymi warzywami. Muszę szczerze przyznać, że mięso było wyśmienite i utwierdziłem się w przekonaniu, że grunt to doświadczenie i profesjonalizm. Doskonała temperatura dania, talerza, technika obróbki mięsa spowodowało, że  danie smakowało wyśmienicie.





Po pierwszym dniu spędzonym w Londynie z Jamiem Oliverem w roli głównej, poczułem już w sobie świąteczny nastrój zarówno poprzez kulinarne nasycenie oraz książkowy prezent „Jame’s America” jaki otrzymałem wychodząc z „The Big Festival POP-UP Restaurant”.




Nie wiedziałem jednak co mnie czeka dalej…
cdn…