Targi Polagra-Food 2011 z liczbą niemal 300 wystawców stanowiły największe wydarzenie branży spożywczej w tej części Europy. Na 11 tys. metrów kwadratowych powierzchni, przez 5 dni targowych swoje wyroby prezentowały firmy z Polski i 30 krajów świata.


Podczas tego wydarzenia można mnie było spotkać na stoisku firmy Metsa Tissue producenta papierów do gotowania i pieczenia SAGA. Podczas targów odwiedzający mogli zobaczyć jak łatwe, przyjemne, smaczne i oszczędne jest gotowanie z użyciem papieru! Impreza ta, była również dużym wydarzeniem dla marki SAGA, ponieważ, po raz pierwszy pokazany został tam jej nowy produkt - papier w innowacyjnej formie pakowania SAGA One-up, który wyśmienicie nadaje się do przygotowywania kanapek, tortilli oraz innych dań w kontakt grillu – odwiedzający nasze stoisko mogli przekonać się o tym osobiście, ponieważ w godzinach porannych serwowaliśmy wszystkie wymienione przeze mnie wcześniej przekąski, oczywiście pamiętałem o miłośnikach mięsa i specjalnie dla nich przygotowywałem tortille z wędlinami marki Morliny.


W porze lunchu postanowiłem przygotować coś zdrowego i smacznego, zależało mi również na tym, aby zaskoczyć odwiedzających nasze stoisko i z czystym sumieniem mogę powiedzieć: udało się!!!


Na obiad przygotowałem owoce morza oraz ryby (otrzymałem je od przyjaciół z firmy Wilbo) w uformowanych z papieru łódkach. Dania te jak i innowacyjna forma ich podania bardzo zaciekawiły odwiedzających! Licznym pytaniom nie było końca, a ja zachęcałem, aby sami spróbowali gotowania w papierze, ponieważ gotowanie jest wyśmienitą formą spędzania czasu z najbliższymi, a użycie do tego papieru sprawia, że staje się ono łatwiejsze i zabawniejsze!


Zaintrygowany serwowanymi przeze mnie daniami w papierze, odwiedził mnie jeden Pan z RPA. Po spróbowaniu powiedział mi, że nigdy nie spotkał się jeszcze z takim produktem i że bardzo mu się on podoba! Później zastanawiałem się nad tym, czy jego entuzjazm był zasługa papieru czy może wyczuwał w daniach naleciałość z mojego ostatniego wyjazdu do Afryki;). Oczywiście jak zawsze targi były okazją do spotkania wielu znajomych, jednakże po 4 ciężkich dniach bardzo się cieszyłem, gdy mogłem wrócić do mojego Augustowa!